Posté le 16.03.2008 par misjedzieciradosc
Jak jest inny wystroj Niedzieli Palmowej, smiem twierdzic, w Afryce. Wszedzie gdzie bylam w krajach afrykanskich, choc moze nie bylo tego wiele, ten dzien jest przezywany bardzo uroczyscie. Nie ogranicza sie jedynie do pojscia na Msze sw z palma.
Rano obowiazkowo procesja z palmami i spiewem na czesc Chrystusa Syna Davidiwego. Po blogoslawienstwie palm zostala odczytana Ewangelia o tryumfalnym wejsciu Chrystusa do Jerozolimy. Palm u nas ie brakuje, to prawda, wycina sie galazki te najdelikatniejsze, w samym srodku drzewa. Taka procesja moze trawac nawet i z godzine, przechodzimy ulicami miasta i speiwamy. Bywa, ze jakas sekta tez organizuje procesje i wtedy czasem sie spotykamy na jakims skrzyzowaniu. Dzis na szczescie tego nie bylo. Nie wiem dlaczego ale nie sa to spotkania ktore dodaja radosci. Swiadomosc, ze nie jestsmy razem, ze Kosciol cierpi rozlam jest dosc mocna.
Potem po przybyciu a miejsce Mszy sw, Msza sw z lektura Meki Panskiej z podzialem na role.
Nasza parafia aby sprostac temu dosc trudnemu zadaniu, bo jak dac mozliwosc uczestniczenia w procesji i Mszy sw gdy jest tylko jedna w tym dniu, dla tak wielu parafian? Ten problem zostal rozwiazany u nas dzieki naszym misjom; Ksiezy Salezjanow i naszej. Kazda grupa wiekowa mogla miec wiec swoja procesje a nastepnie Masze Sw. Dzieci maszerowaly ze szkoly przy parafii i poszly na misje do Salezjanow. Mlodziez z parafii procesja przeszla na nasza misje, a dorosli z misji salezjanow przeszli na parafie.
Oto kilka zdjec z naszej Mszy sw z mlodzieza.
--
Posté le 24.02.2008 par misjedzieciradosc
Nie wiem jak by to w Posce nazwano, slubem czy oswiadczynami. Wczoraj uczestniczylam w ceremoni tradycyjnego proszenia o reke, ktore tutaj jest nazywane wlasciewie slubem. Po takiej ceremoni wlasciwie dwoje mlodych ludzi juz sa malzenstwem, jesli sa w odpowiednim wieku.
Wszystko odbywalo sie w domu dziewczyny. Zostalam zaproszona jako odpowiedzialna za katecheze, bo dziewczyna jest katechetka w mojej parafii.
Na taka okazje schodza sie najblizsi z rodziny i nie moze w zaden sposob zabraknac wujostwa, to bardzo wazne, wujo czasem ma wiecej do powiedzenia niz rodzic....
Przybywaja rodzice chlopaka, rowiez z cala swita wujostwa. I oczywiscie kazda strona ma " posrednika" czyli tego, ktory bedzie stale przemawial w imieniu rodziny. tutaj rola " posrednika " jest szalenie wazna. Zadna prawie dziedzina zycia nie obejdzie sie bez jego interwencji....
Posrednik moze byc z rodziny ale nie koniecznie.
Wszystko odbywalo sie w jezyku Baule, gdyz z tego plemienia jest rodzina mojej katechetki. Na szczescie od czasu do czasu bylo nam tlumaczone o czym tez tak zywo dyskutuja. Niektorzy czlonkowie rodziny chlopaka nie znaja jezya Baule wiec im tez tlumaczono.
Najpierw jest wstep opowiadajacy, ze on ' czyli posrednik i wujo chlopaka, dlugo przchodzili sie po dzielnicy ( jak to bedzie na wsi to mowia o wiesce) i szukali pieknego lustra, w ktorym moglby sie ich syn przejrzec. No i trafili na ten dom, gdzie znalezli kilka luster. Ale jedno szczegolnie ich zachwycilo i chcieliby je miec. To lustro ma na imie Nathalie ( to jest imie dziewczyny o ktorej reke prosza). Rodzina dziewczyny przedstawila wiele trudnosci aby im oddac to lustro. Ale wyliczanie tych trudnosci bylo omawiane w czesniej o czym my nie wiemy. Po krotkich namowac , po cichu miedzy czlonkami rodziny, w koncu posrednik oznajmia, ze ewentualnie moga mu oddac to lsutro ale potrzeba aby cos zostawil w zamian. Rodzina chlopaka zaczyna wyciagac podarki jakie przewidzieli. Wartosc tych podarkow jest nieoficjalnie ustalana wczesniej
Tak wiec na stol sie kladzie pewna, okreslona ilosc butelek roznego rodzaju alkocholu, wczoraj bylo ich 6, potem tradycyjne materialy co najmniej 6m, dla mamy i 18m dla dziewczyny, jak tez i dla tata 6m. Nastepnie posrednik oglada dary i ocenia ich wartosc, czy to aby wystarczy. Nawet jesli sie umowili wczesniej na wartosc, to wcale nie znaczy, ze tak od razu zaakceptuja przedstawione dary. I tak tez bylo wczoraj. Jeden z materialow nie spodobal sie posrednikowi i zaczal cos tam marudzic, dziewczyna, ktora juz wtedy mogla sie pojawic, wyrazajac zgode ze moga przyjac podarki ( co oficjalnie oznacza zgode na chlopaka) szepnela, ze jest ladny, wtedy po jakiejs chwili posrednik dolaczyl material odlozony do pozostalych.
Suma pieniedzy jaka zosala ofiarowana, tez sie rodzinie wydawala niezbyt wysoka, a juz nie mozna zapomniec o soli, Sol jest bardzo waznym elementem w podarkach przy proszeniu o reke, i niestety 4 kg jakie ofiarowano rodzinie dziewczyny wydawalo sie to calkowiecie niewystarczajace, te sol potem dzieli sie posrod wszystkich czlonkow rodziny dziewczyny Co tu zrobic? Odrzuca prosbe, trzeba bedzie wrocic z kwitkiem i zaczac od nowa? I tu posrednik musi wykazac caly swoj talent. Po krotkiej koncentracji z rodzina, zabiera glos i przyznaje racje,ze ich uwagi sa sluszne i ze rodzina chlopaka jak najbardziej gotowa jest do zadoscuczynienia przedstawionym wymaganiom. Ale na dzis jest to niemozliwe, tak wiec wroca nastepnym razem i uzupelnia brakujace rzeczy, ale czy moga dzis liczyc na przychylna odpowiedz? Posrednik rodziny dziewczyny odpowiada, tak i wszyscy bija brawa...
Czuje sie ulege w powietrzu, ja patrze na chlopaka i widze jak jest mu juz o wiele lzej, to co najgorsze juz za nim.
Teraz wiec rodzina dziewczyny ofiarowuje rodzinie przybylej 4 butelki alkocholu by im podziekowac, za to, ze omineli tyle domow i wlasnie przybyli do ich domu aby poprosic o lustro. ( Jak mozna sobie wyobrazic "lustro" jest tutaj symbolem, tutaj uzywa sie jeszcze bardzo duzo symboli, co prawda znajomosc symboli powoli zanika i juz coraz mniej osob zna plynnie ich znaczenie i zastowosanie)
Nastepnie rodzina chlopaka tez ofiarowuje 4 butelki alkocholu by raz jeszcze podziekowac za przyjecie podarkow i zgode na oddanie im lustra.
I tu juz mozna uznac przymierze za zawarte. I wszyscy sa proszeni na posilek.
Uzylam slowa przymierze, bo zaslubiny tradycyjne w Afryce to prawdziwe przymierze dwoch rodzin a nawet klanow. Wiadomo, ze w chwilach trudnych klan, ktory jest zwiazany przymierzem malzenstwa ich dzieci, nie bedzie wystepowal przeciwko sobie. Moga na siebie liczyc w razie potrzeby.
Czy wszystkie malzenstwa zawierane na Wybrzezu Kosci Sloniowej sa zawierane w sposob tradycyjny? Trudno na to pytanie odpowiedziec w sposob jednoznaczny. Jesli malzenstwo jest zawierane, to tak, musi ono byc najpierw zawarte tradycyjnie. Gdyz w innym przypadku rodzina moze zawsze odebrac corke, bez wzgledu na to, ze sa dzieci i ile ich jest. Zdarzalo sie, ze mlodzi ludzie, ktorzy zalozyli rodzine bez ceremonii tradycyjnej ( oczywiscie nie mieli tez slubu cywilnego, siedzieli na wiare jak by to sie u nas powiedzialo) i potem zona umarla, zabrano jej cialo do rodziny, nie pozwalajac mezowi na pochowanie. Tutaj jest to wielka hanba....
Slub cywilny mozna otrzymac jedynie jesli slub tradycyjny zostal zawarty. Koscielny slub tez nie moze sie odbyc z pominieciem tradycji, gdyz zgoda rodziny jest tutaj szalenie wazna.
Ale jaka jest rzeczywistosc? Dary jakie trzeba zlozyc rodzinie dziewczyny nieraz sa tak wygorowane, ze chlopak za nic nie jest w stanie odlozyc by to wszystko oplacic. lacza sie wiec ludzie w pary z cichym przyzwoleniem ale niestety nie moga sie pobrac ani cywilnie ani w kosciele. Inkulturacja ma tutaj szalone zadanie, ale jest to proces bardzo dlugi i bardzo delikatny. Nie mozna niszczyc tego co dla nich wazne, trzeba z cierpliwoscia ukazywac wyzszosc jednej wartosc nad druga. Jesli rodzina jest wierzaca od dwoch co najmniej pokolen, problem jest o wiele latwiejszy, ale wystarczy ze jakos wujo, albo cioteczka ,zaleznie od plemienia, nie zgodzi sie na zbyt male dary, nic sie nie da zrobic. I zyja sobie mlodzi "na wiare", rowniez bez zabezpieczenia cywilnego, jak np renta w przypadku smierci jednego z malzonkow, rodzinne....
Czasmi staramy sie posredniczyc w negocjacjach a nawet jesli rodzina jest bardzo biedna, pomagamy w zakupie kilku rzeczy by jedynie rodzina sie zgodzila na slub.
No coz przed nami jescze sporo lat cierpliwosci.
Posté le 15.02.2008 par misjedzieciradosc
Na zakonczenie wszyscy uczestnicy zaciesnili krag wokol ognia ktory zapalila nasza siostra Prowincjalna. Byl to znak, ze tak wazne dla nas jest zjednoczenie sil i solidarnosc w waznej dla nas sprawie jaka jest wychowanie dzieci i mlodziezy na prawych obywateli i dobrych chrzescijan.
Posté le 15.02.2008 par misjedzieciradosc
Otojak sie staraly zatanczyc najpiekniej nasze najmniejsze pociechy
Posté le 15.02.2008 par misjedzieciradosc
Nie trudno bylo nam znalezc symboliczne wyrazenie solidarnosci w kulturze ludu Afryki. Sposrod licznych plemion tego kraju wybralysmy plemie Baule i jego symbol solidarnosci. Przedstawia on dwa krokodyle zlaczone jeden na drugim, przez co podwoila sie liczba mog do przebiegani w polowaniu i liczba paszczy lapiacych ryby. Te pomnozone sily sa oznaka solidarnosci a co z tym idzie rowniez powodzenia i obfitosci. Chyba nie trzeba bardziej wymownego symbolu by wyrazic dobrodziejstwa bycia solidarnym.
Posté le 15.02.2008 par misjedzieciradosc
Oto fragmenty przedstawienia. Zycie codzienne wioski w duzej czesci to spotkania na targu lub w polu.
Posté le 15.02.2008 par misjedzieciradosc
Jest juz tradycja w naszym Zgromadzeniu wyrazanie sobie nawzajem wdziecznosci za pbecnosc, za trudy kazdego dnia, za posluga swiadczona sobie nawzajem i innym.
Do tego swieta sa zawsze wlaczeni wszyscy nasi wspolpracownicy a szczegolnie dzieci i mlodziez. Z nimi przebywamy najwiecej i im praktycznie poswiecamynasze sily i zycie cale.
Przez to swieto uczymy je rowniez, ze serce wdzieczne umie dziekowac.
Na poziomie 4 krajow Afryki Zachodniej, ktore tworza nasza Prowincje, to swieto bylo wlasnie obchodzone w Abidjanie, na naszej misji.
Tematem byla solidarnosc, a tytul dokladnie brzmial " Rozniecmy na nowo ogien solidarnosci". Powstal hymn na ten temat ulozony przez nasze mlode afrykanskie siostry. nastepnie mlodziez z Centrum z pomoca nauczycieli przygotowala wielkie przedstawienie opisujace jak Afrykanie przezywaja solidranosc, w radosci i w smutku.
Scena na ktorej byrzecz sie dziala ptrzedstawiala wioske afrykanska, a dekoracje przygotowala mlodziez z pomoca jednej siostry.
To bylo przepiekne przestwawienie, zwlaszcza, ze nasza mlodziez nia ma zadnego teatralnego przygotowania. Oczywiscie dzieci z naszego domu, te najmniejsze tez przygotowaly maly numer. Najlepiej wychodzi im taniec
Pod koniec , kiedy juz noc zapadla, nasza Siostra Prowincjalna zapalila ogien solidarnosci i wszyscy wtedy zlaczyli sie w kregu wokol tego ogna zyczac sobie nawzajem aby ten ogien stale plonal i aby dawal nam sily do stalej solidarnosci. Kolka zdjec moze odda po czesci atmosfere tego swieta.
Posté le 03.02.2008 par misjedzieciradosc
Kilka osob pytalo mnie o dzielo adopcji, gdyz chcieliby wiedziec cos wiecej na ten temat.
Podaje tutaj strone naszego Biura Misyjnego w Warszawie; gdzie mozecie znalezc bardzo wiele informacji na ten temat. adopcja.salezjanie.pl
Ja jedynie dodam od siebie, ze dzieki tej inicjatywie, w ciagu prawie 8 lat jak istnieje ten program, moglam pomoc bardzo wielu dzieciom i mlodziezy. Mogli oni skonczyc szkole i zdobyc zawod, w ten sposob stawali sie zdolni do walki o lepsze jutro dla nich i ich bliskich.
W Abidjanie ten program pomaga nam w utrzymaniu domu dla dziewczat, o ktorym wczesniej pisalam.
Posté le 03.02.2008 par misjedzieciradosc
Z pewnoscia wielu z was zechcialoby napisac maly komentarz, ale objasnienia w jezyku francuskim nie zachecaja. Zdaje sibie sprawe, ze nie jest to jezyk powszechnie znany w Polsce. Dlatego pozwolilam sobie przedstawic male objasnienie, gdyz bardzo licze na wasze uwagi.
Podaje slowa francuskie i obok tlumaczenie. Oczekuje wiec waszych komentarzy i uwag. Bardzo dziekuje.
A tak przy okazji, w ostatnim tygodniu swietowalismy Ksiedza Bosko. Bylo to bardzo uroczyste swietowanie, na parafii jak i na naszej misji. Ksiadz Bosko jest Zalozycielem Zgromadzenia Salezjanow i naszego, ale rowniez wielkim edukatorem i wychowaca mlodziezy. Dlatego cale nasze serce odajemy dzieciom i mlodziezy.
Votre nom - twoje imie
Votre adresse email - twoj adres majl
Titre du commentaire - Tytul komentarza
Votre message – teks komentarza
Votre centerblog – twojceterblog ( jesli masz)
Code da validation – kod potwierdzajacy
(napisane na czerwono)
Pour valider votre commentaire ....
Aby potwierdzic komentarz, trzeba wpisac litere i cyfry jakie sa vidoczne na rysunku po lewej stronie.
Valider – potwierdzic, i wtedy komentarz zostanieptrzeslany na moj blog.
Posté le 25.01.2008 par misjedzieciradosc
Minelo sporo czasu, ale to dlatego, ze przezywamy prawdziwa zime w Afryce. No nie ma sniegu i mrozu, ale i w Polsce nie zawsze on jest. Za to mamy bardzo zimne noce, temperatura spada do 16°C, strasznie duzo kurzu, prawie zero wilgotnosci i palace slonce od 11h do 16h. Kurz przynosi silny wiatr znad Sahary, ktory tutaj nazywamy " Harmatan" Na poczatku stycznia powial troche i potem sie uspokoil, ale od tygodnia wrocil ze zdwojana sila. Wszedzie bialo od kurzu, az sie nie ma ochoty sprztac, bo za chwile znowu to samo.
Ale co tam sprzatanie. Najwiecej cierpia dzieci: skora schnie i peka. jesli mama nie zatroszczy sie o posmarowanie kremem to beda mialy porzadne rany. Oczy ropieja, bo wiart ciagle im wieje kurzem, maja katar i sa czesto zasmarkane. To prawdziwa zima, nawet roslinki nie chca rosnac. posialam kilka nasionek slonecznika, ale taki mizerny wykielkowal, ze nie wiem czy kiedys zakwitnie. na szczescie mam jeszcze dwa ziarenka wiec poczekam az minie zima i posieje.
Trzymajcie sie tymczasem, wole jednak nasza polska zime.